wtorek, 31 lipca 2012

Inspiracja rodem z kwiatowego ogródka :)


Ten post zacznę od lęków
pewnie każdy z Nas je ma 
jak się okazało moja noga na piątym szczebelku drabiny była równocześnie zmierzeniem się z lękiem wysokości
malowanie zadaszenia okazało się wyzwaniem do pokonania :)
niesamowite uczucie
a jeszcze rok temu zimą na oblodzonych linach śmigałam w górach w Parku Linowym w Karpaczu
ale to już inna historia - kwestia honoru :) i szaleństwa oczywiście :)
skok na bungee to jest to, co pewnie pokonało by mój lęk przed wysokością
- przyjdzie i na to czas - 
myślę o tym od bardzo dawna :)

To ja w białej kurtce


l

dobrze przypomnieć sobie ten czas
gdyby nie blog nie trafiłabym długo na te wspomnienia :)
a chłopaki z parku linowego i tak nazwali nas najlepszymi
widząc naszych mężów stojących biernie - byli pod wrażeniem Naszej odwagi :)

i tu Serdecznie pozdrawiam Agatkę z którą wspinałyśmy się po parku :)
lęk nie minął może po bungee minie :)

zainspirowana moimi pięknymi kwiatkami zrobiłam "porządek" z rączkami a później
pomalowałam paznokcie w kolorze wyhodowanych kwiatków, które teraz cieszą moje oczy w wazoniku :)






a teraz coś dla miłośniczek robótek ręcznych
jestem posiadaczką paseczka, który zazwyczaj noszę do długiej spódnicy z białą boxerką
robiony jest na szydełku z gumą
po obejrzeniu waszych prac między innymi frywolitkowych biżuterii
podsuwam pomysł - paseczek, kwiatuszki, koraliki i mamy piękny niepowtarzalny paseczek,
może być wiązany puszczonym długim wykończeniem albo jak ten z atmosphere zapinany na napy :)
i taki dodatek widzę do modnych w tym sezonie długich spódnic :)



jeżeli choć jedną osobę zainspirowałam do stworzenia pięknego dodatku do stroju
będę się bardzo cieszyła :)
kwiatki dla Odwiedzających :

Pozdrawiam

poniedziałek, 30 lipca 2012

Wyniki CANDY :)

Skończyłam malować i moimi jeszcze brudnymi od farby raczkami
napisałam karteczki 
i wylosowałam 



Bernadett
Gratuluję zwyciężczyni :) z Serbii
pierwsze Candy i paczuszka pojedzie do Serbii to jakieś 1300 km :)

ale to nie koniec niespodzianek
miałam przygotowany mały prezencik dla osoby, która jako pierwsza zapisze się na Candy w Białym Domku
i jest to Viola,
która jest moją wierną i chyba pierwszą obserwatorką mojego bloga
niespodzianka więc nie zdradzam

Dziękuję ślicznie za wszystkie zgłoszenia
większość blogów odwiedzam
piękne cudeńka robicie na drucikach, hafcikach itp. jak na razie to nie dla mnie
lubię "cięższą robotę" brak mi cierpliwości i przede wszystkim tej smykałki do tego typu "robótek"
której Wam nie brakuje,
znalazłam miejsca, które będą inspirowały mnie w Mojej Ciekawej Przeprawie przez remont i urządzanie 
Białego Domku

Buziaki :)

Łazienka CD. - inspiracje, zakupy ....

Jak wspominałam wcześniej łazienka pa ponad 20 lat
jest w idealnym stanie :) zastrzeżeń nie mam tylko do płytek :)
kinkiety już wymieniłam
zawiesiliśmy karnisz
zamówiłam stojak na ręczniki, wieszaczek na dwa ręczniki i uchwyt do papieru toal. malowany na zamówienie na biało z przecierkami w starym złocie
mosiężną lampkę z kryształkami, kupiłam przy okazji odbioru stoliczka ludwiczka - stała sobie w kąciku zakurzona :)
kolejna zmiana to komoda zamiast szafki z umywalkami z dwiema umywalkami nablatowymi i bateriami w retro stylu

kilka fotek 
przed zmianami

tak było

obecnie dużo się nie zmieniło
ale czekam na przesyłki z armatura
do kupienia został bidet którego nie było tu nigdy a wszystko co potrzebne do zamontowania bidetu  jest od początku powstania łazienki :)





inspiracje
sierpniowe wydanie
"moje mieszkanie"
zdjęcia z urządzamy.pl



zamówiłam identyczne umywalki


i retro baterie



dla zwieńczenia całości
wybrałam żyrandol przeźroczysty z chromem
pasujący do chromowanych baterii i motywie na ceramicznym zestawie łazienkowym

W WOLNEJ CHWILI OZDOBIŁAM ZAZDROSKĘ W KUCHNI
I USZYŁAM "FIRANKĘ" NA DRZWI





A DZIŚ KOŃCZYMY ZADASZENIE TARASU
DO ZROBIENIA JESZCZE PODŁOGA Z DESEK
ZDJĘCIE PODCZAS PRAC
PO POŁUDNIU CZEKA MNIE DUŻO MALOWANIA :)


tyle na tę chwilę
wieczorem losujemy zwyciężczynię CANDY

Pozdrawiam

wtorek, 24 lipca 2012

Jarmark LAWENDOWY:)




I DOTARLIŚMY NA MIEJSCE
80 KM WARTO BYŁO
ZAPACH LAWENDY MMMMMMM ... :)














ZDJĘĆ ZROBIŁAM NIEWIELE - DZIECIACZKI ZA BARDZO ŚMIGAŁY :)

MOJE ZAKUPY - TROCHĘ SIĘ TERAZ POCHWALĘ :)
CENY MNIE NIE ODSTRASZYŁY - WRĘCZ PRZECIWNIE O 16.00 - GODZINĘ PRZED ZAKOŃCZENIEM JARMARKU
PANIE DAWAŁY DUŻE RABATY :)

DUŻO BYŁO RZECZY DOSTĘPNYCH W KWIACIARNIACH
WIKLINOWE WIANUSZKI, SERDUSZKA ITP. ALE W NIŻSZYCH CENACH











DUŻO RZECZY NIE ZNALAZŁO JESZCZE SWOJEGO MIEJSCA
LAWENDOWY WIANUSZEK JESZCZE SIĘ SUSZY - ROBIONY BYŁ ZE ŚWIEŻO ZERWANYCH GAŁĄZEK
PACHNIE CUDNIE :)

POZDRAWIAM